Dołącz do

Przestrzeń zamknięta. Historia opowiadana

 

   Funkcjonowanie w przestrzeni ograniczonej kwarantanną szybko stało się w tym roku ważnym wspólnym doświadczeniem znacznej części społeczeństwa. Musieliśmy szukać nowych zasad działania w warunkach pandemii. Dla artystów ten stan odosobnienia też był dotkliwy, jednak był on już wcześniej z konieczności obecny w ich praktyce, choć nie w tak drastycznym zakresie. Na ogół nawet w bardzo fizycznie ograniczonej przestrzeni są w stanie, jak w laboratorium, tworzyć swoje prace. Jak jednak je pokazywać, gdy uniemożliwione zostało na czas nieokreślny prezentowanie wystaw? Pomyśleliśmy wtedy, że w opresyjnej sytuacji odosobnienia jakimś rodzajem wyjścia może być sięgniecie do formuły opowieści, przygotowanie pewnej historii opowiedzianej wizualnym językiem własnych prac. Wtedy ich znaczenia włączone zostaną w konkretną indywidualną narrację, narrację tworzącą dla nich kontekst i podstawę ich rozumienia. Będzie to z jednej strony jakby zapuszczeniem sondy w zamkniętą przestrzeń, a z drugiej wyjściem poza jej ograniczenia, opisaniem zdarzeń, w  których odnaleźć będzie można sprawy interesujące dla wielu osób (choćby to były mikrozdarzenia, czy zdarzenia odbywające się w naszej głowie).  

   Już w XVIII wieku Xavier de Maistre, podróżnik zamknięty w areszcie domowym, udowodnił swoją książką „Podróż dookoła mojego pokoju” jak bardzo sensowna może być podróż w fizycznie zamkniętej przestrzeni. Od wieków bowiem wiemy, jak bardzo ludzie potrzebują opowieści. Bo ich tworzenie może kształtować zarówno osobę opowiadającą, jak i odbiorców opowieści. „Opowieści są tym, co czyni nas ludźmi” – lubią przypominać autorki i autorzy tworzący literaturę, jest to prawda również w odniesieniu do innych dziedzin kultury. Wizualne opowieści zdominowane zostały w sztuce przez filmy (i częściowo przez komiksy), jednak i inne sztuki wizualne mają też wciąż potencjał tworzenia opowieści. I to nie tylko wtedy, gdy sięgają po fabułę. Chcemy ten narracyjny potencjał sztuki zaakcentować.

  Ustaliliśmy, że zaproszone artystki i artyści przygotują swoje historie wizualne utworzone z  obrazów, obiektów, działań czy rysunków (ale nie będę to filmy ani komiksy), a zaprezentują je na wystawie on-line w postaci ich fotograficznych dokumentacji tworzących narracyjne sekwencje. Oczywiście będą one się znacznie różnić od tego, co oferuje literatura, ale to właśnie jest dla nas szczególnie interesujące.

   Do wystawy on-line zaprosiliśmy sześć starannie wybranych osób z różnych pokoleń i środowisk, zajmujących się różnymi mediami sztuki. Przedstawiają indywidualne historie opowiedziane językiem wizualnym; prezentują kreatywne potraktowanie sposobu opowiadania historii dziejących się w zamkniętej przestrzeni, ale tworzących znaczenia otwarte. Troje z nich dodało swoje krótkie autorskie komentarze, a każdej z prezentowanych prac towarzyszy też przygotowany przez kuratora projektu zwięzły komentarz wyjaśniający konteksty powstania oraz specyfikę wykorzystanego rodzaju narracji; całość uzupełniają noty biograficzne i linki (w tym także takie, które umożliwiają kontakt z autorkami i autorami prezentowanych prac).

   Obecnie, gdy zamiast stanu powszechnej kwarantanny mamy do czynienia z „nową normalnością”, medium wystawy internetowej jest wciąż bardzo użyteczne. Pole sztuki współczesnej staje się niewątpliwie hybrydowe – obok wystaw w realnej przestrzeni mają do odegrania swoją rolę także te wirtualne. I zapewne ten stan na dłuższy czas pozostanie normą. Możliwe, że wizualne narracje będą stopniowo coraz bardziej doceniane.

  Jak różny charakter mogą mieć wizualne opowieści przekonać się można oglądając tę internetową wystawę. Izabela Chamczyk prezentuje trzy opowieści o procesach przemian form kształtowanych farbami, nie mamy w nich jednak do czynienia z tradycyjnym malowaniem, a na pewno nie realistycznym. Natomiast Dorota Podlaska korzysta właśnie z obrazowania figuratywnego i narracyjnego, w którym podejmuje tematy ze swojego prywatnego życia w czasie pandemii, w taki jednak sposób, że jej obrazy stają się ogólniejszymi metaforami. Opowieść Edwarda Łazikowskiego jest rodzajem wizualizacji elementów jego koncepcji teoretycznej dotyczącej struktur wszelkich bytów i powszechnej kolizji między nimi. Agnieszka Rogóz relacjonuje subtelną operację na zamkniętej przestrzeni wąskiego korytarza swojej pracowni-mieszkania, którą przeprowadziła w czasie izolacji. Robert Wałęka dokonał zabiegu na doświadczaniu czasu tworząc opowieść przypominającą rebus ułożony z prac powstałych w bieżącym roku i korespondujących z nimi prac wcześniejszych. A Marcin Harlender w swoim działaniu performatywnym prowokacyjnie zakwestionował nasze przekonanie o wyjątkowości obecnej sytuacji. Każda z tych opowieści ma zupełnie inną strukturę, którą testuje dla przekroczenia ograniczeń zamkniętej przestrzeni i poczucia izolacji.

 

W wystawie uczestniczą:

Izabela Chamczyk, Marcin Harlender, Edward Łazikowski, Dorota Podlaska,

Agnieszka Rogóz, Robert Wałęka

 

Kurator wystawy: Grzegorz Borkowski

 

Grzegorz Borkowski – kurator i krytyk sztuki, redaktor naczelny artystycznego pisma „Obieg” w latach 1993-2015;  kurator problemowych wystaw w CSW Zamek Ujazdowski i innych ośrodkach sztuki,  m.in: „Idee poza ideologią” (1993), „Poezja konkretna” (1993), „Refleksja konceptualna w sztuce polskiej. Bieżące praktyki, ruchome horyzonty” (1999), „Bookmorning” (2003), „The Club” (2004), „Reversed Art Engineering” (2007), „Rzeczy budzą uczucia” (2010) , „Diagram – Jerzemu Ludwińskiemu” (2010), „Aktywna cisza” (2014), „Co jest społeczne?”(2015), „Sensybilizm 1957 -2017” (2017), „Przedmioty aktywne” (2018), „Dyfuzje czasu” (dwie edycje: 2019, 2020).